RSS

obrazy do Demeter i Kora

Cucinissima


Temat: arcykapłanki - Boskie Adoratorki Amona
Urobor jako symbol, czyli wąż gryzący/ jedzący własny ogon, czy wyłaniający się z własnej paszczy/ znajduje w nim symbol życia i śmierci, tak jak w Wielkich Arkanach tarota, śmierć nie oznacza tragedii, choć pewnie bliższy starożytnym był feniks czy Apop. Wąż zaś sam w sobie to źródło życia i śmierci, wiedzy i głupoty. Wybranie węża jako symbolu nie jest mało ważne. Uroboryczno-hermafrodytyczna natura węża sprawia że jawi się jako symbol kobiecy i męski. Z nijakiej formy urobora wyłania się bardziej skondensowana, bezobrazowa forma Wielkiej Kobiecości i Wielkiej Męskości; macierzyński i ojcowski urobor; uroboryczna Wielka Matka i uroboryczny Wielki Ojciec...
... Z tego wyłaniają się dwa z grubsza trójdzielne kompleksy Wielkiego Ojca i Wielkiej Matki, które dają nam podwaliny pod /najbardziej powszechny/ obraz Ozyrysa i Izydy, są to centralne obrazy, a mamy jeszcze dwa: okrutna/y i dobra/y. Tworząc trójce na innym przykładzie: Sechmet – Hathor – Bastet, czy bardziej klasycznie Hekate – DemeterKora.

P.S. /przypomniało mi się w trakcie pisania/
Może to mało odkrywcze ale... moje prehistoryczne notatki mówią, że faktyczna władza nad Górnym Egiptem była w rękach Proroka i Boskiej Małżonki. W literaturze bardziej wyspecjalizowanej moje ślepia wyszukały tylko tyle, N. Grimal pisze: „W 18 albo 22 roku Ahmes zrezygnowała ze stanowiska Drugiego proroka Amona i otrzymała w zamian dotację służącą utrzymaniu kolegium „okręgu Boskiej Małżonki”.
Czym jest to kolegium, i czy mam się doszukiwać w tym późniejszego stanu rzeczy?
*******
Czemu wielka krągłość? Krągłość, brzemienność - oznaka płodności i dobrobytu, urobor zatacza koło /aluzja do oznakowania toalet?/.




*******
**************
Źródło: egiptologia.fora.pl/a/a,225.html



Temat: Lato, lato, lato czeka...
Przepraszam za długość kwitka z pralni, ale ta jedna strona w Wordzie jest. Tak jak to się zdarzyło poprzedniczce, Wena wyjechała na wakacje w góry i za nic nie chciała ich porzucić na rzecz konkursu. Mam nadzieję, że mi wybaczycie brak tych rzeczy, które zawierać powinien dobry kawał literatury. Ad rem, oto i moje wypociny!

~*~

Na temat domniemanego związku Zeusa i Ganimedesa milczeli wszyscy. Ulubieniec wszech boga, skazany na niemożność zwierzenia się komukolwiek z lęku o utratę okazanych mu szczególnych względów, w milczeniu kontemplował obrazy ostatnich wydarzeń, które wciąż od początku nasuwały mu się przed oczami. W greckich knajpach nie było ciszy, zapachu ziół czy leśnych nimf uprawiających swoje czary, które koiły nerwy pod czarnym niebem. Panowała tu jednak osobliwa atmosfera, nakłaniająca do topienia rozpaczy w podawanych tu trunkach. Ganimedesa skusiło wino.

- Co ty wyprawiasz? - Przed jego oczami niewyraźna postać zaczęła nabierać kontur, za słabych jednak, by mogła mu się wydać znajoma.
- Czego chcesz?- wykrztusił, zbierając w sobie resztki boskiej cierpliwości i doskonałości. Starał się, by słowa zabrzmiały godnie, ale odpowiedziały mu tylko rozpaczliwe próby poderwania go z miejsca przez natrętnego gościa.
- Wiem o wianku. Demeter prosiła, abym go odnalazł. Potrzebuję twojej pomocy, ale raczej nic nie zrobimy jeśli, na bogów, nadal będziesz tu tkwił.
- Herakles? - warknął. Nie lubił silnych, zbawiających świat herosów, którzy swoim ego zajmowali cztery razy więcej miejsca niż powinni. – Zeus wie?
- Nie wie, ale dowie się, jeśli do jutra rana nie znajdziemy tego cholernego wianka. Nie mamy czasu, więc pospiesz się. Zdajesz sobie chyba sprawę, co niesie ze sobą strata tego… wiechcia – wycedził Herakles.
- To na nic, nigdzie nie idę.

Zawsze wierzył, że po kozie Almatei , jest najwspanialszą postacią w oczach Zeusa. Myśl , że mógłby stracić tę pozycję przez lekkomyślną boginkę skutecznie przymurowała go do ławki, stołu i dzbanka z winem. Herakles rozejrzał się po knajpie i niechętnym wzrokiem obdarzył podśpiewujących przy stole mężczyzn.

- Nie obchodzi mnie, czy będziesz w tym uczestniczył czy nie. Jeśli ty, gówniarzu, mi nie pomożesz, nie odnajdziemy wianka, bo jak na razie to na Olimpie temat tabu, a sam nie będę przeszukiwał każdego domu w Helladzie. Wychodzimy, a jeśli zdecydujesz się trwać w tym beznadziejnym stanie aż do samego rana, to nie ominą cię straszne konsekwencje.
- Ale co ja mogę? – zawył rozpaczliwie młody nieśmiertelny, puszczając w niepamięć wszelkie uprzedzenia do Heraklesa. Koniec końców kiedy ktoś już się przypałęta, zwłaszcza ktoś kto we krwi ma zbawianie świata, gotowy wysłuchać wszystkiego byle miało związek z wiankiem, to trzeba tę sytuację wykorzystać. – Byłem tam z Korą i rozmawialiśmy. Nagle wianek znalazł się w rzece, a gdy zrozumieliśmy skutki tego wydarzenia, było za późno. Kora ruszyła do Pytii, a ja rozpaczam nad naszą głupotą. Za nas oboje i cały Olimp.
- Nie mogę uwierzyć, że Zeus z własnej woli uczynił cię nieśmiertelnym – westchnął Herakles i wykrzywił usta w wymuszonym uśmiechu. – Pomożesz czy nie?
- To nie ja tu jestem od ratowania innym skóry – stwierdził. Jego uwagę znów przykuło wino.

~*~

Zgoła pijackie towarzystwo i głośne przyśpiewki skutecznie kłóciły się z wnikliwymi obserwacjami. Pijana na pierwszy rzut kobieta, nagle odzyskała trzeźwość. Sztywnym krokiem ruszyła do lady.

- Wino raz - mruknęła i po chwili dostała dzban pełen czerwonego wina. Pewna, że nikt nie zwróci uwagę na kobietę, wyjmującą z kieszeni skórzaną sakwę z ciemnym proszkiem i następnie wsypującą go do dzbanka, uczyniła swoją powinność. - Proszę do tamtego stołu - zleciła podejrzanie łypiącemu dookoła gospodarzowi, wskazując na Ganimedesa. Czujnie obserwując czy wino rzeczywiście trafi tam gdzie trzeba, powoli wstała.

Nie wiedzieć kiedy tajemnicza postać wymknęła się z pomieszczenia, pozostawiając za sobą jedynie zabarwione na ciemno wino i poturlały w niejasno określonym kierunku owoc jarzębiny.

~~*~~

Warunki teraz? A proszę bardzo! Długo nad nimi myślałam, ale w końcu się pojawiły. Dosyć proste do spełnienia.

- rozmowa Heliosa z Demeter,
- rozmowa Ganimedesa z Korą,
- i rozmowa Zeusa z dowolnie wybrana postacią.

Tyle ode mnie. Pozdrawiam,
Minea.
Źródło: gildiamuz.fora.pl/a/a,45.html


Temat: Znaczenie mitów dawniej i dziś
Jakie znaczenie miały mity dawniej?

W starożytności, mity odgrywały ogromną rolę. Stanowiły one składnik kultury oraz pełniły funkcje poznawcze i światopoglądowe. Były niezwykle ważne, gdyż wyjaśniały Grekom wszystkie zjawiska, których oni nie mogli pojąć. Wyjaśniały m.in. zagadnienia powstania świata i człowieka oraz trudne do wytłumaczenia zjawiska występujące w przyrodzie jak w opowieści o "Demeter i Korze". Mity tłumaczyły również greckie religie i wierzenia, przybliżały społeczeństwu bogów, pokazywały mu, że bogowie również mają ludzkie problemy.
W mitach utrwalone zostały pierwsze wzory ludzkich postaw i zachowań. Nauka traktuje te pierwowzory jako archetypy, czyli pradawne, niezmienne wyobrażenia, które tkwią w świadomości zbiorowej każdej społeczności.

Mity nie opowiadały wyłącznie o bogach. Ogromna ich część poświęcona była opowiadaniom o zwykłym zjadaczu chleba. Znakomitym przykładem na to jest mit o powstaniu życia, opowiadający jak ludzie zostali wskrzeszeni z prochów poległych tytanów spalonych przez Zeusa. Chociaż nie była to jedyna wersja tego mitu to jednak człowiek mógł się dowiedzieć jak się "tu" znalazł.

Mity ukazywały Grekom jak powinni postępować. Pokazywały jakie zachowanie będzie karane, a jakie nagradzane. Każda opowieść zawierała morał np. mit o Syzyfie wyrażający ludzkie marzenia o nieśmiertelności. Niezwykle przebiegły król oszukiwał nawet bogów, za co został ukarany śmiercią. Przechytrzył jednak Hadesa i uwolnił się jednak z królestwa ciemności. Zdenerwowany tym zdarzeniem Zeus skazał Syzyfa na wieczną tułaczkę. Morałem tego mitu jest to, że nie wolno oszukiwać innych, gdyż będziemy musieli za to zapłacić.
Mitami Grecy próbowali wyjaśnić zjawiska zachodzące przyrodzie. Przykładem jest mit o "Demeter i Korze" wyjaśniający następstwa pór roku. Demeter była boginią ziemi uprawnej i zbóż. Jej córka Kora została porwana przez Hadesa do jego królestwa. Matka poszukiwała swej córki przemierzając cały świat. Kiedy dowiedziała się kto jest sprawcą porwania odmówiła pełnienia swych funkcji na ziemi. Niestety odzyskanie córki okazało się niemożliwe, gdyż ta zjadła ziarna granatu, związujące ją na zawsze z królestwem cieni. Kora mogła spędzać jedynie 2/3 roku razem z matką. Wtedy ziemię pokrywały dywany kwiatów, świat był wesoły jak Demeter. Wtedy panowała wiosna i lato. Gdy jednak córka przebywała w podziemiach, cały świat był ponury i smutny jak Demeter, która w samotności wylewała łzy. Wtedy właśnie panowała jesień i zima.

Mity miały ogromny wpływ na architekturę. Wierzenia Greków spowodowały, że wybudowano wiele świątyń poświeconych bogom. Ich wnętrza wypełnione były wspaniałymi rzeźbami i obrazami. Tematyka tych obrazów związana była z mitycznym życiem bogów. Jednak malarstwo starożytnych greków nie zachowało się do dzisiejszych czasów, dlatego najbardziej znaną dziedziną sztuki jest rzeźba. Posągi odlewano z brązu, wykuwano w kamieniu i marmurze. Wykonywano przede wszystkim posągi bogów, którym nadawano postać pięknych ludzi o spokojnych twarzach. Jednym ze starożytnych rzeźbiarzy był Fidiasz. Jego posągi przedstawiały m.in. Zeusa (Olimp), oraz Atenę, przy czym ten drugi nie pełnił jedynie funkcji ozdobnej, gdyż widoczny już z daleka, pozłacany koniec włóczni, którą trzymała Atena pomagał rybakom i żeglarzom bezpiecznie wrócić nocą do domu.

Dzięki powiązaniu mitologii ze sztuką powstał teatr, który był inspiracją religijną. Wywodził się on z kultu boga wina Dionizosa. Chór ku jego czci wykonywał pochwalne pieśni uzupełniane czasem wystąpieniem aktorów. Dzięki temu powstały dwa gatunki literackie: tragedia i komedia.
Można więc powiedzieć, że mity miały w starożytności ogromne znaczenie. Były dla greków tym czym dla chrześcijan pismo święte.


Jakie znaczenie mają mity dziś?

Dziś mity nie mają tak dużego znaczenia jak w starożytności. W dzisiejszych czasach opowieści o bohaterach i bogach traktujemy jako ciekawostki, czy opowieści przygodowe. Mity mają jednak charakter symboliczny i niosą uniwersalne treści.

Mity zawsze stanowiły wspaniałą inspirację dla poetów i artystów. Ta ich cecha nie wygasła na przestrzeni lat. We współczesnej literaturze można zauważyć wiele motywów, nawiązujących do mitów. W "Odprawie posłów greckich" Jan Kochanowski wykorzystuje zaczerpnięty z "Iliady" fragment mitu, opowiadającego o uprowadzeniu przez Parysa pięknej Heleny.

Stefan Żeromski wykorzystuje mit o Syzyfie w swej powieści "Syzyfowe prace". Autor przytacza w tytule swego dzieła bezsensowny wysiłek Syzyfa, jako przenośnię. Pokazuje ona daremność wysiłku rusyfikatorów, którym nigdy nie uda się pochłonąć młodzieży polskiej.

We współczesnej literaturze do mitologii nawiązuje w wielu wierszach Zbigniew Herbert. W wierszu p.t. "Ikar" Stanisław Grochowiak stara się uchwycić relację miedzy mitem, a rzeczywistością. Postać wzbijającego się Ikara porównuje z kobietą pochylającą się nad balią. W wierszu "Wciąż o Ikarach głoszą" Erneedalryl ocenia Ikara i Dedala. Uważa on, że nie powinno się narażać życia w imię bezsensownych choć efektownych gestów.

Jednak współcześnie mity nie odnoszą dużej roli jedynie w literaturze. Stanowią inspirację dla rzeźbiarzy, malarzy i muzyków.

Do czasów współczesnych przetrwały różne związki frazeologiczne, które występowały w mitologii np.: Herkules(siłacz), syzyfowa praca(praca bezsensowna), pięta Achillesa(słaby punkt), koń trojański(podstęp), strzała Amora(symbol miłości), chaos(bałagan). Te zwroty zawsze były niezwykle popularne ze względu na swą zarazem prostotę oraz głębię. Dzisiaj jeszcze często, choć już coraz rzadziej się ich używa.

Zatem mity miały zupełnie inne znaczenie dawniej niż dziś. Teraz nie wierzymy już w bogów greckich. Nie używamy już mitów do tłumaczenia zjawisk występujących na niebie i ziemi. Używamy ich jednak jako bezdenną studnię motywów, tematów i symboli.
Źródło: kornelia.xaa.pl/viewtopic.php?t=7653